
Gdzieś na "Nowym Świecie", pewnego dnia, wraz ze wschodem słońca, zimową porą, pamiętnego roku 2003 powstaliśmy MY. Wcześniej, jako Cantori Domenicali skupialiśmy się głównie na muzyce dawnej śpiewanej w nieco innym składzie, ale wraz ze zmianą nazwy na obecną - The Sunday Singers, rozpoczęliśmy zabawę z jazzująco-popowym materiałem. Po kilku roszadach konstelacyjno-płciowych obecnie pracujemy w składzie: Maria, Dorota, Adam i Eryk, i nadal szukamy brzmień we współczesnym, rozrywkowym repertuarze. Wszyscy jesteśmy absolwentami Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego w Kaliszu, UAM w Poznaniu. Panowie są również wykładowcami na tejże uczelni.
![]() |
"TURECKA" dziewczyna. Inspiracja. Anielski (kryształowy;)) głos. Szczerość bijąca z jej kocich oczu to jej dusza. Wnętrze pełne niedosłownych barw. "Kwiatek na wulkanie… dokładnie można byłoby powiedzieć”. Dużo mówi (może nawet baaaaaardzo dużo;)) ale na pewno (!) więcej robi zwłaszcza, że pomysłów na każdy dzień jej nie brakuje. Zdumiewająco lotny umysł muzyczny. Pomocna dłoń w każdej sytuacji. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych (nawet trąbka;)) chociaż pewnie jeszcze o tym nie wie. "Uśmiechnięta, pozytywna gaduła, przy niej ABSOLUTNIE nie można się nudzić. Muzyczna dusza. Głos jak ptaszek, który budzi o świcie." P.S. Autorka najlepszych mieszanek (:)). |
![]() |
Dziewczyna. Z łąki. Stąpająca mocno… nad ziemią. Muzyka w niej i ona w muzyce od zawsze. „Dźwięk to jej serce, serce wrażliwe tak bardzo, że nie pojęte dla wielu. Jest w niej prawda, bo prawda to jej muzyka.” Dziwne stworzenie z "PLESZKAU". Poprzez kolejne etapy muzyczej drogi, przybyła do kalisza, gdzie odnalazła marzenia i spotkała aniołów z zastępów najlepszych współbrzmień - "The Sunday Singers" (Maria, Adaś, Eryk, pod skrzydłami naszego anioła stróża - Fryderyka… warto było marzyć, podziękowania!!!). W zespole chwil kilka (a już narobiłam zamieszania;)), Ale z nadzieją na długą i usłaną spełnieniem drogę. "(…) jest piękno które potrafisz stworzyć, coś tak nienamacalnego i ponadludzkiego, że czasem pojawiają się łzy(…). Czarna perła. Dlaczego czarna? Bo ta jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.” P.S. Uwielbiam szpilki…;) |
![]() |
Wielbiciel bosych stóp (hahahaha;)). Chłopak z głębią (w sensie przenośnym i dosłownym). W jego sercu brzmi dwudźwięk (klasyka i… The Real Group;)),co daje, hmmm… oryginalną harmonię. "Kiedy tylko weźmie prawidłowy oddech (hi hi:P) to głosem powali każdego na kolana. Kocha to co robi. Potrafi zarazić swoją miłością do śpiewu." Współsprawca "The Sunday Singers” i „winny” obecnego (ostatecznego(?)) składu. Obserwator. Potrafi dostrzec to, co pozornie niewidoczne. Dobra dusza zespołu i anielski (niemal) spokój. Nigdy się nie spóźnia…;). P.S. Mistrz dygresji (;)). |
![]() |
"Erykoski chłopak z wioski" (no taaaak;)). W jego ogrodzie kwitną konwalie… i on je słyszy, bo zmysł ten ma absolutnie wyjątkowy. Muzyczna dusza - niepowtarzalna, muzyczny talent - niespotykany (cud? tak, ale tylko artystyczny, gdyż charakter ma paskudny;)), o czym nie trzeba przekonywać nikogo. "Kierownik" zespołu (ale w najlepszym znaczeniu tego słowa), sprawca całego "zamieszania" (całe szczęście). "Głowa zespołu i nie tylko, dużo mówi… dużo bardzo wartościowych zdań. Ci, którzy go znają, za to go kochają. Dobry człowiek i podstawa zespołu, czysta, basowa podstawa zespołu”. Człowiek znad przepaści, jedyny taki anioł... po prostu... P.S. Pożeracz Kinder Bueno i płatków (koniecznie w szklanej, przezroczystej miseczce;)). |
Wszystkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
Copyright © by TheSundaySingers.com
Design & Engine by Eclipse Design